|
Podróż I
Delhi Varanasi Khajuraho Agra Fathpur Sikri Jaipur Pushkar Udajpur Bombaj Podróż II Hyderabad Bidar Gulbarga Bijapur Pattadakal i Aihola Badami Vijayanagar Belur i Halebid Shravanabelagola Mysore Maduraj Mahabalipuram Chennai Powrót |
Varanasi
Opowieść o jednym z siedmiu świętych miast hinduizmu -Varanasi można by zacząć od opowieści o rzece Ganges. Tam zaczyna się życie i tam się kończy. Całe miasto przesiąkło wilgocią i tą tajemniczą aurą wydobywającą się z wód Gangesu. Rzeka podporządkowała sobie rytm życia mieszkańców mieszkających nad nią. Pielgrzymi z całych Indii przybywają do Varanasi, schodzą do rzeki kamiennymi schodami zwanymi ghaty i dokonują oblucji-rytualnego obmycia. Patrzyłam na tych skupionych w modlitwie ludzi i pomyślałam "jak dobrze byłoby wierzyć". Wierzyć jak oni.. W cokolwiek uwierzyć, ...od nowa. Może dzień lub dwa nie wystarczy. Wierni hindusi przybywają tu u schyłku swojego życia żeby właśnie tu umrzeć i być spalonym na stosie na kolejnej ghacie (zdjęcie 2). Na nas ludzi z innych kultur wyznaniowych największe wrażenie robi ta właśnie ghata, gdzie odbywa się rytualne palenie ludzkich zwłok. Wszędzie porozstawiane stosy z drewna, tam jeszcze nie do końca zwęglone zwłoki człowieka. Tuż obok zwłoki owinięte w całun w kolorze jaskrawego pomarańczu, czekają na swoją kolej. Nieco wyżej wianuszek bliskich zmarłego otoczył stos i patrzą jak płomienie powoli otulają kogoś kogo kochali. Doleciał do mnie mdły zapach. To kolejne istnienie opuszcza swoje dotychczasowe wcielenie i rodzi się gdzieś na nowo. Tylko ten zapach taki autentyczny i nie do zniesienia, że ciężko uwierzyć, że to nie koniec życia a jedynie początek innego. Indie to kraj gdzie fikcja przeplata się z prawdą. A Varanasi jest takim miejscem gdzie się właśnie skrzyżowały.
|
|